Nic na sadzę nie poradzę

2016-07-06

Sadza, dym, kopcenie to skutki uboczne palenia w piecach c.o. Najczęściej zwalamy winę na wiek kotła, zły opał, oszustów paliwowych i spalanie śmieci. To nieprawda. Najczęściej za taki stan rzeczy jesteśmy odpowiedzialni my sami i nasza niewiedza w zakresie obsługi pieca i palenia w nim.


Zjawisko kopcenia powstaje, gdy świeża porcja opału wrzu­cana jest na roz­pa­lony żar. Powoduje to nagły spa­dek tem­pe­ra­tury całego pale­ni­ska. Piece służące do centralnego ogrzewania ulegają schłodzeniu i rozpoczyna się proces wędzenia zamiast palenia. To wła­śnie ten rodzaj dymu wydo­by­wa­jący się naszych komi­nów odpo­wiada za niesłusznie zły wize­ru­nek węgla jako paliwa i jest przy­czyną mocno ogromnych kosz­tów ogrze­wa­nia (nie mówiąc o produkcji zanieczyszczeń). Tak być jednak nie musi.


Wystarczy zmienić sposób palenia i dawkowania paliwa. Palenie w piecach c.o. od góry zmniejszy, a czasem wręcz zapobiegnie tworzeniu się śmierdzących kłębów dymu. Częste dokładanie opału niewielkimi porcjami tez poradzi sobie z dymem oraz osadzaniem się smoły. I niepotrzebny jest do osiągnięcia takich efektów super nowoczesny piec c.o. naszpikowany elektroniką i kosztujący tyle, co samochód. Wystarczy zmiana naszych nawyków.